Home Lifestyle Niedzielni komandosi

Niedzielni komandosi

Niedzielni komandosi
0
0

W szeregu stoi kilkunastu rosłych mężczyzn. Wyprasowane mundury, dopięte oporządzenie, lufy karabinów skierowane ku lśniących butach. Wojskowa parada? Nie, niedzielni komandosi.

Na początku powinniśmy zadać sobie pytanie, czym naprawdę jest airsoft. Wielu ludzi opisując ten sport nawiązuje do popularnego paintballa, z którym jednak nie ma tyle wspólnego, jak mogłoby się wydawać. Miłośnicy kulek z farbą spotykają się w lesie i bez celu biegają dookoła, strzelając w siebie nawzajem. Pod tym względem airsoft jest znacznie bardziej rozwinięty. Amatorzy weekendowych wojen inwestują w oryginalne mundury, kamizelki kuloodporne, hełmy, czy podobne elementy wojskowego ekwipunku. Lecz nie od tego się zaczyna. Airsoftowa broń to repliki broni palnej w skali 1:1. Wykonane z podobnych materiałów, o jednakowej wadze z oryginałem. Niektórych egzemplarzy nie rozróżnili nawet prawdziwi fachowcy w tej dziedzinie – jakiś czas temu było głośno o żołnierzach Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu, którzy dopiero po chwili dostrzegli różnice między zabawkami a swoimi narzędziami pracy.

Grupy zapaleńców spotykają się, malują swoje oblicza farbkami maskującymi, zakładają oporządzenie, w dłoń biorą karabiny… i co dalej? Możliwości jest multum. Odbijanie zakładników, przejmowanie bomby ukrytej w starych ruinach, czy też likwidacja wrogiego generała – dla każdego znajdzie się coś innego. Jeśli jednak sam Airsoft nie sprawia nam satysfakcji, ruszamy w kierunku MilSimu. Military Simulations, o którym mowa, to starszy brat tego hobby, który pozwala nam wcielić się w prawdziwego żołnierza, walczącego o słuszną sprawę. Spotkania milsimowe trwają najczęściej kilka dni i całkowicie zmieniają oblicze bezmyślnego strzelania we wszystko, co się rusza.

Czołgi, amfibie, obładowane bronią terenówki, a nawet śmigłowce – na milsimie znajdziemy każdy z tych pojazdów. Imprezy tego typu często zawierają elementy LARPu, przez co ważniejsze staje się odwzorowywanie danej postaci, nade strzelanie – będąc uczestnikiem kilkunastu zlotów nie wystrzeliłem ani razu.

Pole bitwy, na którym nie można zginąć to najlepiej dobrane słowa opisujące nowe hobby tysięcy młodych, i nie tylko, Polaków. Bo czyż nie każdy chciałby założyć mundur, kamizelkę, hełm i ruszyć żwawo na wroga?

LEAVE YOUR COMMENT

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Solve : *
16 ⁄ 4 =